Model biznesowy fast fashion opiera się na prostym mechanizmie: wyprodukować jak najtaniej, sprzedać jak najszybciej i sprawić, by konsument poczuł, że jego ubrania stały się niemodne już po kilku tygodniach, gdy w ofercie firm odzieżowych pojawiły się tysiące nowych modeli, zgodnych z najnowszymi trendami, dopasowanych do aktualnych mód i oczekiwań społecznych oraz „nowych sezonów”. Pogoń za byciem trendy napędza ten zakupowy szał zwłaszcza gdy obiecuje luksus za grosze. Ten luksus to tanie plastikowe ubrania, które w krótkim czasie trafią na „cmentarzyska” ubrań, niszcząc bezpowrotnie środowisko naturalne. Niska cena na metce to iluzja. Ogromne koszty produkcji tych „modowych okazji” ich składowania i utylizacji ponosi nasza planeta. Czas powiedzieć „stop” zjawisku szybkiej mody zanim całkowicie utoniemy w tekstyliach. Dokonujmy zatem odpowiedzialnych zakupów, bo każdy nasz zakup to głos oddany na to, jak ma wyglądać świat. Kupując bezrefleksyjnie w sieciówkach nastawionych na masową i tanią produkcję, dotujemy niszczenie planety i wyzysk drugiego człowieka. Zacznijmy również dbać o to, co mamy w szafie – naprawiajmy, wymieniajmy się ze znajomymi, kupując sprawdzajmy skład metek, certyfikaty gwarantujące ekologiczna produkcję, wybierajmy jakość zamiast ilości. Nauczmy się tworzyć szafę kapsułową bo prawdziwy styl nie potrzebuje cotygodniowych nowości tylko naszej odpowiedzialności.
















