“BIBLIOTECZNE POLECAJKI”

Książki, które polecam

Drodzy czytelnicy, rozpoczynamy cykl prezentacji waszych odkryć czytelniczych pod nazwą “Biblioteczne polecajki”. Zachęcamy do podzielenia się waszymi spostrzeżeniami na temat wybranych przez Was książek. Krótką recenzję oraz zdjęcie książki prosimy przesyłać na adres biblioteka@lo.kopernik.jaroslaw.pl.

Inspiracją do rozpoczęcia cyklu stała się dla nas uczennica naszej szkoły Ola Bochno z klasy 2Ag, która jest wielką miłośniczką książek oraz aktywną propagatorką czytelnictwa. Ola będzie dzielić się z nami swoimi propozycjami czytelniczymi jako główna recenzentka “Bibliotecznych polecajek”. Dołączcie do Oli i pokażcie, że czytanie to wielka frajda również dla Was!

Przeczytajcie, co Ola napisała o sobie…..

Nazywam się Aleksandra Bochno i zobowiązałam się do prezentowania co miesiąc książki, którą polecam uczniom Kopernika. Przygotowałam kilka informacji o swoim instagramowym profilu, a także o pracy z wydawnictwami. Przedstawię także moją pierwszą propozycję odnośnie do książki.

O mnie:

Nazywam się Aleksandra Bochno i od lipca 2020 roku prowadzę instagramowy profil ola_with_books. Można go znaleźć pod tym linkiem: https://www.instagram.com/ola_with_books/?hl=pl

Wstawiam tam recenzje książek, które czytam, dzielę się tam także moimi pasjami. Jakiś czas temu zostałam także recenzentką kilku polskich wydawnictw. Myślę, że jest to ciekawy temat, więc chciałabym powiedzieć o nim kilka słów. Praca z takimi wydawnictwami dzieli się na parę etapów. Na początku, recenzenci otrzymują katalogi z pozycjami, które są zapowiedziane na dany miesiąc. Tutaj każdy ma dużą dowolność, możemy wybrać, które z książek najbardziej nas interesują. Następnie wydawnictwa wysyłają egzemplarze próbne, które recenzent czyta i wysyła swoją opinię, czasem również drobne uwagi. Gdy książka jest gotowa, moim zadaniem jest wykonanie ciekawej fotografii oraz napisanie recenzji. Umieszczam swoją pracę na Instagramie i tutaj moja praca jest zakończona. Współpracuję z Wydawnictwami takimi jak: Czarna Owca, Czwarta Strona, Literackie, Kobiece, MOVA oraz Fabryka Słów. Każde z nich oferuje książki o innej tematyce, polecam zapoznać się z ich ofertą i wybrać coś dla siebie. 

W tym miejscu pragnę zaprezentować pierwszą książkę, którą wybrałam, aby polecić uczniom. Zależało mi na tym, aby pierwsza pozycja była czymś ciekawym, niosącym wiele wartości, ale także przystępnym, aby zachęcić do czytania nawet tych, którzy nigdy nie mieli z nim nic wspólnego. Wybrałam więc powieść „Niewidzialne życie Addie LaRue”, ponieważ książka ta wywołała duże poruszenie wśród moich znajomych i niezwykle mi się podobała.

Książka na listopad

„Nigdy się nie bałam. Jak polskie lekarki pisały historię medycyny” to jak wskazuje tytuł historia polskich pionierek w dziedzinie medycyny. Przed rozpoczęciem czytania, nie miałam pojęcia, jak ciężko było kobietom zdobyć prawo do wykonywania zawodu oraz zaufania pacjentów. Powszechnie uważano, że lekarzem powinien być mężczyzna i tylko on posiadać może odpowiednią wiedzę, aby leczyć. Historia przedstawionych kobiet pokazuje, że założenia te nie miały nic wspólnego z prawdą.

 Medyczna kariera nie była dla Polek łatwa. W niesamowity sposób przetarły one jednak drogę swoim następczyniom. Każda z opisanych historii ukazuje kobiety niezwykle odważne i z uporem podążające po drodze do wyznaczonego celu. Ich życiorysy wzbudzają w czytelniku ogromny podziw, często także wzruszenie. Były to lekarki wyróżniające się swoją niezależnością oraz silnym charakterem. Wszystkim im przyświecała idea niesienia pomocy w trudnych czasach, pragnęły nie tylko leczyć, ale także edukować i przede wszystkim zapobiegać chorobom. W czasach gdy wiedza medyczna wśród ludzi nie była rozwinięta, były prekursorami w propagowaniu działań prozdrowotnych.

Każda z opisanych w historii, to źródło inspiracji i motywacji dla każdego z nas. Przedstawione biografie pokazują nam, że bez względu na panujące dookoła warunki, ciężką pracą osiągnąć można wszystko, czego pragniemy. Książkę polecam wszystkim, nie tylko tym zainteresowanym tematem medycyny. Myślę, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego z nas.

Książki, które polecam – Aleksandra Bochno

 

„Niewidzialne życie Addie LaRue” to książka, która w ostatnim czasie niesamowicie mnie zachwyciła. Mamy rok 1714 i młodą Adeline, która nie potrafi odnaleźć się w społeczności, w której żyje. Czuje się samotna wśród ludzi, czuje, że do nich nie pasuje. Gdy zostaje zmuszona do ślubu z mężczyzną, którego nie chce i nie kocha, coś w niej pęka. Zawiera pakt z diabłem. Od teraz będzie wolna, niezależna i nikt nigdy nie zadecyduje już o jej własnym losie. Musi jednak poświęcić coś niezwykle ważnego. Żadna osoba, którą Addie spotka na swojej drodze, nigdy jej nie zapamięta. Opis brzmi niesamowicie i taka też jest ta powieść. Smutek i samotność to uczucia wręcz namacalne w tej historii. Śledzimy tu 300 lat życia osoby, która żyje, nigdy tak naprawdę nie przeżywając. Przyjaźnie, zauroczenia, miłości, czy w końcu przywiązanie do drugiego człowieka to pojęcia, które dla bohaterki są i już zawsze będą nieosiągalne i obce. Książka pokazuje w dobitny sposób, że tak, jak pisał Carlos Ruiz Zafón: „Istniejemy puki ktoś o nas pamięta”. Takie życie niesie ze sobą o wiele więcej przykrości, zawodów i frustracji, niż Addie kiedykolwiek mogłaby przypuszczać. Schwab wykreowała główną bohaterkę w sposób mistrzowski. Jest to postać z krwi i kości, ma charakter i ciężko uwierzyć, że nie jest to realna osoba.  Wielokrotnie utożsamiałam się z bohaterką, byłam niesamowicie ciekawa jej dalszego losu i zakończenia powieści, które spowodowało, że z moich oczu popłynęło kilka łez. Polecam tę książkę bardzo mocno. Nie nastawiajcie się tu na szybką i wybuchową akcję. Przygotujcie się, na pełną smutku i samotności powieść o tym, co w życiu jest najważniejsze.


“Cień Wiatru” to powieść z gatunku literatury pięknej, wydana została w 2004 roku, a jej autorem jest Carlos Ruiz Zafón. Opowiada historię Daniela, który w dzieciństwie trafił na książkę, która nadała bieg jego życiu. Mając dziesięć lat, wraz z ojcem udał się do znajdującego się w sercu Barcelony, tajemniczego Cmentarza Zapomnianych Książek. To wydarzenie stało się początkiem niezwykłej historii, którą śledzić możemy na kartach tej powieści.
Książka zachwyciła mnie przede wszystkim genialnym klimatem oraz językiem, jakim została napisana. Autor czaruje swoim stylem i przenosi czytelnika w niesamowitą podróż po słonecznych uliczkach Barcelony i starych antykwariatach. Fabuła jest tajemnicza, zawiła i zaskakująca. Książka wywołuje w czytelniku cały wachlarz emocji i chodź chwilami, może się dłużyć, wszystko wynagradza swym pięknem i kunsztem autora.
Skończyłam czytanie tej pozycji w dniu śmierci autora. Umieścił on na kartach swej powieści piękne zdanie: „Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta”. Myślę więc, że Carlos Ruiz Zafòn wraz ze swoimi powieściami będzie żył wiecznie.

“Kirke” to książka, która przedstawia nam burzliwe losy mitycznej bogini, wiedźmy i wyrzutka. Kirke od dziecka nie wykazuje boskich zdolności i od narodzin traktowana jest, jako ktoś gorszy, wyszydzana i poniżana. W wyniku wielu splotów wydarzeń zostaje zesłana na wyspę Ajaję, aby odbyć tam karę wiecznej samotności. 
Od pierwszych stron autorka oczarowała mnie swoim pięknym stylem i nowatorskim podejściem do postaci Kirke. Mitologia mówi o niej niewiele, a informacje o jej dzieciństwie są bardzo szczątkowe. Madelaine Miller przybliża nam ten okres z życia Kirke, ubarwiając go i nadając bogini charakteru, jednak to, co podobało mi się najbardziej to fakt, że autorka trzyma się przy tym faktów. Sama historia Kirke bardzo mnie interesowała, a to, w jaki sposób została przedstawiona w tej książce, sprawiło, że przeczytałam ją w dwa dni i nie mogłam się od niej oderwać. Dostajemy w niej niezwykle dopracowane portrety psychologiczne bohaterów, nowe spojrzenie na wiele znanych nam już mitów, jak i wspaniałe ukazanie relacji między poszczególnymi bohaterami. Książka mówi o zagubionej kobiecie, rozdartej pomiędzy światem bogów i śmiertelników. Jest to nowe, piękne i pasjonujące spojrzenie na dramatyczne losy córki boga słońca. Polecam tę książkę każdemu, nie tylko miłośnikom mitologii.

Książki, które polecam – Anna Ziober

Moją ulubioną książką jest „Cinder” z Sagi Księżycowej autorstwa Marissy Meyer. Jest to książka, która w 2012 roku zaskoczyła wszystkich fanów science-fiction. Opowiada ona bowiem o futurystycznej wersji znanego wszystkim bardzo dobrze Kopciuszka. Główną bohaterką jest tytułowa Cinder, która jest cyborgiem oraz która mieszka z przybraną matką i jej córkami. Jej życie nie należy przez to do łatwych, a gdy dziewczyna poznaje księcia Kaia, jej świat obraca się o 180°. Cinder wplątuje się w międzyplanetarną wojnę, w której stawką jest lekarstwo na straszliwą zarazę, która trzebi ludzkość…

W książce podobał mi się przede wszystkim klimat budowany przez autorkę oraz wykreowane postaci. Natomiast fabuła jest tak nieprzewidywalna i intrygująca, że powieść staje się coraz bardziej wciągająca. Nie przepadałam zaś za dwoma bohaterkami, których charakter był drażniący.

Moja ocena tej książki wynosi 9/10. Książkę polecałabym ze względu na morał – nieważne kim się urodziłeś, lecz ważne, kim się staniesz. 

Książka, którą ostatnio przeczytałam i która podbiła moje serce jest „Ostatni Jedi” autorstwa Jasona Fry. Książka ta wpadła mi w ręce nie bez powodu – jest bowiem książkową adaptacją ósmej części znanej na całym świecie filmowej sagi Gwiezdnych Wojen. Powieść opowiada o młodej dziewczynie, Rey, która po odkryciu miejsca przebywania dawnego bohatera całej Galaktyki i człowieka-legendy Luke’a Skywalkera postanawia poszukać u niego rady i przekonać go do powrotu. Nad Galaktyką rozpościera się bowiem wielki cień Najwyższego Porządku – organizacji, która podbija kolejne rejony kosmosu terrorem i wielką, nowoczesną armią. Jej przywódcą jest nieobliczalny i silny w Mocy Snoke, zaś jego najwierniejszym uczniem jest Ben Solo, znany szerzej jako Kylo Ren – siostrzeniec Luke’a, syn byłej senator Lei Organy.

Książka od razu wrzuca nas w wir akcji – jest bowiem drugą częścią trylogii tak zwanych „sequeli” Gwiezdnych Wojen. Opowiada o losach wielu ludzi, pokazuje wojnę w Galaktyce nie tylko ze strony bohaterskich wojowników Jedi, którzy prawie wymarli, ale głównie z punktu widzenia bojowników Ruchu Oporu, dla których przeżycie jednego dnia tej wielkiej wojny to ogromne szczęście. Opisuje również budującą się relację dwóch wrogów – Rey i Bena. Z nienawiści ich stosunek do siebie przechodzi w żal, współczucie, a później także w przyjaźń…

Autor świetnie operuje akcją i tym całym rozgardiaszem, który mogliśmy zobaczyć na ekranie. Plastycznie wplótł w fabułę sceny, których nie było w filmie ani w żadnych wyciętych scenach. Na dodatek klimat, który pozostaje po przeczytaniu powieści wywołuje niedosyt i pragnienie kupienia następnej części, której niestety jeszcze nie przetłumaczono na język polski.

Mimo to, polecam zagłębić się w to znane zapewne każdemu i budowane od 40 lat uniwersum Gwiezdnych Wojen, pełnego androidów, bitew kosmicznych, a jednocześnie miłości, szczęścia i cierpienia rodu Skywalkerów… A nad tym wszystkim czuwa Moc.

Książki, które polecam – Natalia Matusz

Książka, którą chcę przedstawić to fenomenalna powieść znanej pisarki Tahereh Mafi pt.” Gdyby ocean nosił twoje imię”, wydana w 2019 roku. Powieść skupia się na historii szesnastoletniej dziewczyny – Shirin. Z pozoru wiedzie ona zwykłe życie amerykańskiej nastolatki. Ma kochającą rodzinę, kolejny raz przeprowadza się do nowej dzielnicy, rozpoczyna naukę w nowej szkole, jest to dla niej już normalne. Dziewczyna pada jednak ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej ze strony rówieśników. A wszystko przez jej hidżab, Shirin jest bowiem muzułmanką. Akcja książki rozgrywa się rok po zamachu na World Trade Center, co pogłębia złe relacje między Shirin a innymi uczniami. Poddają oni niewinną nastolatkę stereotypowej opinii, nie chcą jej poznać, uważają ją za terrorystkę. Odbiją się to na dziewczynie, która staje się bardzo nieufna i samotna. Znalazł się jednak wyjątek, Ocean James, który próbuje nawiązać kontakt z Shirin, chce poznać jej zainteresowania i wejść w jej życie. Jak potoczy się ich dalsza historia? Przekonajcie się sami.

Uważam, że naprawdę powieść jest warta przeczytania, szczególnie dla osób młodych. Dotyczy ona topowego tematu jakim jest rasizm i zawiera również piękny wątek nastoletniej miłości. Dla mnie była bogatym źródłem wiedzy na temat tolerancji, z tego powodu także zaciekawiła mnie ta książka. Autorka bardzo realistycznie przedstawiła przykrą sytuację Shirin, być może dlatego, że sama jest pochodzenia irańsko-amerykańskiego. Natomiast wątek miłosny był dla mnie “emocjonalnym rollercosterem”, z każdym rozdziałem byłam coraz bardziej ciekawa tego, co stanie dalej. Jedynym minusem było to, że akcja rozgrywała się na początku dosyć powoli, co mogło zniechęcić nie wytrwałych czytelników. Czułam, że autorka trzyma mnie w napięciu, lecz w końcu doczekałam się niespodziewanego zakończenia. Całą powieść oceniam bardzo dobrze i na pewno kiedyś do niej wrócę. Zachęcam także do przeczytania tej książki właśnie Ciebie! Zapewniam, że da ci to zupełnie inne spojrzenie na problem z rasizmem, który ciągle towarzyszy nam w dzisiejszych czasach. Autorka zabierze cię również w fascynującą podróż po emocjonalnym świecie Shirin, co sprawi, że nie będziesz mógł/mogła oderwać się od czytania.

Książki, które polecam – Jowita Wasyliszyn

Po pokonaniu wielkiego dylematu zdecydowałam się na zrecenzowanie literatury faktu Reginy Brett pt. „Jesteś cudem”, wydanej w 2012 roku. Utwór ten jest zbiorem pięćdziesięciu felietonów – lekcji, jak uczynić niemożliwe możliwym. Regina Brett to amerykańska, bardzo doświadczona przez los dziennikarka, która w podanej książce opisuje swoje przeżycia i uczy młodych ludzi postępowania. Pomimo niezmiernie trudnej, nieuleczalnej choroby, jaką jest złośliwy nowotwór piersi, nie poddaje się i wciąż dąży do wymarzonych celów, wciąż próbuje nowych rzeczy, żyje pełnią swego życia, a co więcej – zaraża tym optymizmem innych!

W „Jesteś cudem” szczególnie spodobało mi się to, że każda przeczytana lekcja skłaniała mnie do refleksji nad własnymi czynami, a nawet nad całym życiem. Uważam, że zakup tego utworu był zdecydowanie „strzałem w dziesiątkę” i nie mogłabym wskazać czegoś, co mi się w nim nie podobało. Według mnie warto go przeczytać, gdyż jest świetnym motywatorem oraz pokazuje, jak bardzo cenny jest żywot każdego z nas!

Książki, które polecam – Martyna Łuszczek

Pozycja książkowa, którą chciałabym polecić zaistniała w listopadzie 2018 roku i nosi tytuł „21 lekcji na XXI wiek”, a jej ojcem jest izraelski historyk i profesor na Wydziale Historii Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie – Harari Yuval Noah. Prawi on o licznych zagadnieniach, z którymi spotykamy się w obecnych realiach, tych, które w mniejszym lub większym stopniu wpływają na nasze życie. Wszelkie rozmyślania skupiają się w dużej mierze na tematach wyzwań technicznych oraz politycznych. Nie mniej jednak wczytując się, dostrzeżemy kwestie edukacji, religii, jak i sekularyzmu.

W mojej ocenie jest to bardzo wartościowa wiedza, która z pewnością będzie stanowić kapitał w naszym życiu codziennym. Zanadto publikacja ta miała bardzo duży wpływ na rozwój moich zainteresowań odnoszących się do socjologii i politologii. Dostrzegłam liczne ułomności czasów, w których żyjemy i zrozumiałam pewne zjawiska zachodzące na świecie. Jest to już moje trzecie zetknięcie z tym autorem, ponieważ wcześniej przeczytałam Sapiens i Homo deus,a jedyny mankament, jaki zdołałam wyłapać, to częste wyolbrzymianie pewnych zagrożeń, jednak myślę, że to można pozostawić osobistej interpretacji. Zalecam przeczytać tę książkę każdemu, kto choćby w małym stopniu chce przybliżyć się ku analizie środowiska. Czyta się ją przyjemnie, oraz stosunkowo szybko.


Druga pozycja książkowa, którą chciałabym polecić zaistniała w 2018 roku i nosi tytuł „Człowiek i błędy ewolucji” , a jej ojcem jest amerykański naukowiec, autor oraz profesor uniwersytecki – Lents Nathan H. Prawi on o licznych zmiennościach, zarówno anatomicznych, jak i też morfologicznych jednostki ludzkiej na przestrzeni lat. Wszelkie bezcelowe kości i geny, to tylko część aspektów świadczących o naszej niedoskonałości, która została odtworzona w dziele. Publikacja ta miała bardzo duży wpływ na rozwój moich upodobań odnoszących się do biologii. Otworzyła mi oczy i zmieniła o trzysta sześćdziesiąt stopni sposób spostrzegania człowieka. Ujrzałam przekrój pełen ułomności, do których przyczyniła się ewolucja. Zalecam przeczytać tę książkę każdemu, kto choćby w małym stopniu chce poznać się bliżej z samym sobą. Czyta się ją stosunkowo w okamgnieniu i jest wykreowana dosyć zrozumiałym językiem, przez co ktokolwiek, sięgnie po nią, nie będzie miał kłopotu z interpretacją.

Książki, które polecam – Gabriela Rokosz

„Duma i uprzedzenie” to powieść Jane Austen, pełna dobrego humoru, ironii, ciętych ripost, a przy tym ostrej krytyki ówczesnych grup społecznych. Wydana w 1813r., wydaje się ponadczasowa. Akcja powieści rozgrywa się w Anglii na przełomie XVIII i XIX wieku. Państwo Bennetowie, posiadający pięć córek, starają się wydać je za mąż, jednak w ich sytuacji nie jest to prostym zadaniem. Gdy do sąsiedniego majątku Neterfield sprowadza się młody, przystojny oraz bogaty Charles Bingley, pani Bennet postanawia wydać za niego jedną ze swych córek, co sprowadzi na rodzinę wiele nieoczekiwanych zdarzeń.

Książka niezwykle ujęła mnie swoją prostotą i przyjemnym językiem. Nieszablonowi bohaterowie i fabuła daleka od wszelkich znanych nam klisz literackich niejednokrotnie sprawiała, że czytałam kolejne strony z szeroko otwartymi ustami. Jednym z mankamentów, których się dopatrzyłam są naprawdę krótkie rozdziały, które czasami zajmują dosłownie trzy strony, jednak na szczęście nie przekłada się to na jakość tekstu.

Jestem pewna, że każdy miłośnik niesztampowych i pełnych poczucia humoru historii powinien sięgnąć po tę pozycję, a przy okazji wniesie ona w jego życie niebanalny obraz historyczny epoki.

Link do portalu szkolnego, gdzie znajduje się obszerniejsza recenzja

Książki, które polecam – Marek Głąb 

Książkę, którą chciałbym polecić dostałem w prezencie od rodziców. Od razu zaciekawiła mnie okładka: zbiór zdjęć ludzi, których znałem ze świata kultury, nauki, sportu i biznesu.

Tytuł książki: „Ludzie, pasje, wartości – rozmowy o dokonywaniu wyborów”, również mnie zaintrygował, dlatego zacząłem ją przeglądać i nawet nie zorientowałem się jak przeczytałem ostatnią stronę. Autorką jest mama nastoletniego syna, która postanowiła poznać jego autorytety… i tak zrodził się pomysł i potrzeba przedstawienia tych autorytetów młodym ludziom. W książce takie osoby jak: Małgorzata Baczyńska – projektantka mody, Kajetan Kajetanowicz – kierowca rajdowy, Zygmunt Staszczyk – muzyk rockowy, Jan Góra – dominikanin, (i wielu innych) opowiadają o swoich życiowych wyborach, których często dokonywali w wieku kilkunastu lat oraz o wpływie szkoły, rodziny i środowiska w jakim dorastali na ich późniejsze decyzje. Często to co miało być porażką okazywało się życiowym sukcesem….

Mnie zainspirowała historia Marcina Iwańskiego,  współzałożyciela i wiceprezesa CD Projekt, jednego z twórców gry „Wiedźmin”, który opowiada o sobie tak: „Spędzałem czas przed komputerem  do czwartej czy piątej nad ranem, co oczywiście doprowadzało do szewskiej pasji moich rodziców.” Lektura tej książki pozwoli miło spędzić wieczór i poznać ciekawych ludzi.

Książki, które polecam – Magdalena Łuczko

„Instytut” Stephena Kinga opowiada historię dwóch bohaterów: Luke’a i Tim’a. Tim to mężczyzna z tajemniczą przeszłością, który postanawia zmienić swoje życie i wyrusza w nieznane. Luke jest zwykłym 12-letnim chłopcem, jedyne co go wyróżnia to wybitna inteligencja. Prowadzi szczęśliwe życie, ma kochających rodziców i przyjaciół, chce rozpocząć naukę na studiach. Całe jego dotychczasowe życie zmienia się pewnego dnia, gdy budzi się w Instytucie…
 
Początkowy rozdział z Timem był dla mnie zniechęcający i nie nawiązujący do fabuły, lecz jak się później okazało błędnie go oceniłam. Historia Luke’a odrazu przypadła mi do gustu. Była niesamowicie wciągająca i fantastyczna. Chłopiec jako bohater był wybitnym, odważnym i bardzo dojrzałym człowiekiem, praktycznie nie odczułam, że narrację prowadzi dziecko. 
 
Przechodząc do sedna, ta książka okazała się totalnym hitem!, jej fabuła i historia były genialne. Klimat książki i sposób prowadzenia akcji był niesamowity . Wszyscy bohaterowie, zarówno poboczni, jak ci główni są różnorodni i bardzo realistyczni, czytając o nich mogłam odczuwać emocje, które im towarzyszyły, uważam to za ogromy plus, brawa dla autora. Jest to z pewnością pozycja, która trafi do najlepszych tego roku. Nie potrafię opisać geniuszu tej książki, tak pozytywnie mnie zaskoczyła, że nadal jestem w wielkim szoku i podziwie. Polecam wszystkim fanom fantastyki, myślę że można ją także podciągnąć pod sci-fi, dlatego warto po nią sięgnąć!
 

Wrześniowa polecajka

„Hrabia Monte Christo” to historia człowieka, którego życie układa się niezwykle dobrze, dostaje szansę objęcia stanowiska kapitana w młodym wieku, planuje również ślub z miłością swego życia. Los jednak dotychczas pomyślny, zaczyna układać się przeciwko niemu. Napędzani zazdrością, fałszywi przyjaciele młodego Edmunda wrabiają go w przestępstwo, w wyniku czego spotyka go straszna kara. Trafia do więzienia, a wizja jego przyszłości okazuje się o wiele bardziej tragiczna, niż kiedykolwiek by przypuszczał.
Książka jest wspaniała i tylko tyle mogłabym o niej napisać. Biorąc ją do rąk, nie byłam przygotowana na tak ogromny ładunek emocjonalny oraz na to, jak bardzo ta historia będzie w stanie mnie poruszyć. Losy Edmunda wywołały we mnie szereg skrajnych emocji, jeden rozdział sprawił wręcz, że zapłakana odłożyłam książkę i nie byłam w stanie czytać dalej. Już od samego początku książki główny bohater wzbudza naszą ogromną sympatię, zaczynamy bać się o jego los i wyczekujemy najgorszego. Dumas stworzył dzieło wielkie i niesamowicie przemyślane, dopracowane w każdym calu.

Powieść otula nas swoim klimatem, napisana jest również pięknym językiem. Fabuła jest zawiła, pełna intryg i domysłów, a bohaterowie różnorodni, napędzani własnymi motywacjami do działania. Wraz z nimi doświadczamy ich wzlotów i upadków, miłości, cierpienia, pragnienia zemsty i nienawiści. Wspaniałe dzieło oraz warty poznania klasyk.

/Ola Bochno, kl. 3Ag/


„Blade Runner”

Czym tak naprawdę jest człowiek? W którym miejscu zaciera się granica między człowiekiem a sztuczną inteligencją? Jak zdefiniować człowieczeństwo?

 „Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach” to skarbnica tego typu pytań. Jest to powieść, która skłania do wielu filozoficznych rozważań i porusza moralne problemy, które są bardziej aktualne, niż myślimy.

Jest to powieść wręcz kultowa, klasyka gatunku i źródło inspiracji dla wielu późniejszych dzieł. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, sięgając po tę książkę, obawiałam się niezrozumiałego języka i natłoku technicznych opisów. Autor jednak przedstawił mi wizję dopracowanego w każdym calu świata, sensacyjną fabułę oraz merytoryczną warstwę tej historii, którą doceniłam jeszcze bardziej, niż akcję czy bohaterów.

Zachwyca mnie w tej książce wiele elementów. Przede wszystkim same androidy, coraz bardziej upodabniające się do ludzi. Kwestia ekologii, ponieważ autor pokazał nam zarówno ginący świat przyrody, jak i wychodzącą temu naprzeciw potrzebę obcowania z nią. Język jest surowy, podkreśla specyfikę tego mrocznego świata. Całość fascynuje, ale też przygnębia. Bez wątpienia książka pozostawia nas z wieloma tematami do przemyśleń.

 Dopiero zaczynam przygodę z tym gatunkiem i cieszę się, że rozpoczęłam ją od czegoś tak dobrego. Jest to ponadczasowe dzieło, które z pewnością warto znać.

 /Aleksandra Bochno/

Brak możliwości komentowania.