• Felieton

    Pisanie, czyli intymność.

    Książki warto pisać tylko wtedy, jeśli przekroczy się ostatnią granicę wstydu; pisanie jest rzeczą bardziej intymną od łóżka; przynajmniej dla mnie – Marek Hłasko Bardzo nie lubię widoku białego, pustego papieru. Najlepiej pisze się po wysłużonej kartce, wyrwanej z dziwnego zeszytu, gdzie na marginesach kreślą się tablice z „kółkiem i krzyżykiem”, a druga strona jest całkowicie niezdatna do użytku. Trzeba mieścić całą treść w tych skromnych, parunastu linijkach, bo przy sięgnięciu po nowe tworzywo znowu zobaczymy…Pusta kartka. Brrrr, to naprawdę przeraża.Nagle cały nasz barwny świat, wybudowane ze spiżu charaktery czy przemyślenia stoją przed osądem zwykłej, białe strony. Wszystko nagle się kurczy. Staje się takie… poważne. Trzeba wydobywać po kolei te…