Felieton

Powrót do średniowiecza

Religijny fanatyzm, brak praw, choroby, szowinizm, dyskryminacja i podziały na równych i równiejszych. Brzmi znajomo. Niestety to nie średniowieczna wizja świata. To problemy, które stają się z dnia na dzień coraz bardziej dostrzegalne. To problemy, z którymi przyszło nam się zmierzyć w XXI wieku.

Jak możemy się dowiedzieć – od dość długiego czasu – nasz kraj w dobie szalejącej pandemii radzi sobie wyśmienicie. To wszystko jest oczywiście zasługą wykwalifikowanej kadry rządzących, którzy radzą sobie tak dobrze, że musieli wszystkie swoje złe decyzje i nieudolność uciszyć kolejną aferą. Tylko jaką? Była już afera dotycząca homoseksualistów, przedsiębiorców, a nawet i rolników. Głośno było w ostatnim czasie także o sprawie Giertycha. Dla urozmaicenia postawiono na kobiety!

To był dzień, który z pewnością zapamięta każda z nich. Dzień, w którym uznano, że kobiety w Polsce powinny robić to do czego, według ówczesnego ministra edukacji zostały stworzone – rodzenia dzieci. Jak na średniowieczne warunki przystało decyzja ta należała do mężczyzn. Oczywiście nie do wszystkich, lecz do tych najważniejszych! Prezesa, upolitycznionych duchownych oraz innych mężczyzn o mentalności nawet nie średniowiecznej.

Jak już wiemy chciano wzniecić nowy pożar, który miał na celu odwrócenie uwagi od tego co już płonie. Wszystko zostało dokładnie przemyślane. Jednak nie wszystko się udało. Postanowiono odebrać prawo wyboru i decydowania o swoim ciele kobietom. Jednak to nie średniowiecze, a kobiety to nie bezuczuciowe machiny do rodzenia zdeformowanych i skazanych na śmierć dzieci. Niestety ze względu na prostacko-konserwatywne podejście rządzących do świata lud musiał radzić sobie sam.

Rozwścieczony i zrozpaczony orzeczeniem Trybunału tłum kobiet postanowił zawalczyć o swoje prawa. Pełne determinacji panie z całej Polski postanowiły się zjednoczyć i zorganizowały protesty. W tej sytuacji zareagować musiały propagandowe media.

W publicznej telewizji walczące o swoje prawa Polki zostały przedstawione jako lewackie ateistki rozpowszechniające wirusa. Gdy o protestach było głośno już w całym kraju, w Telewizji Polskiej ukazał się program z niby dowcipnym komentarzem na ich temat. To, co ukazano w Rodzinnym ekspresie, programie przygotowywanym przez redakcję katolicką TVP, pokazuje, jak w niektórych kręgach postrzegane są prawa człowieka. Program dotyczył najważniejszego miasteczka Półwyspu Helskiego. Ilustracjom przedstawiającym atrakcje Helu towarzyszył komentarz dotyczący zakazów i kar stosowanych w tym mieście. Nie padła natomiast informacja, że były to zasady pochodzące z mrocznych i odległych czasów średniowiecza. Wówczas był to teren pod panowaniem Krzyżaków. Padła za to pochwała średniowiecznych kar.

Nierząd obłożony był karą grzywny, a co szczególnie ciekawe surowe kary groziły też kobietom za wszczęcie kłótni na forum publicznym. Winowajczynie musiały się liczyć z tym, że będą musiały odbyć spacer wokół rynku z przywiązanym do szyi kamieniem. Kto wie, czy podobnych zasad nie byłoby warto wprowadzić w życiu publicznym obecnie?

Rodzinny ekspres, TVP2, 24 października 2020 r.

Rozważając przytoczone słowa strach mi pomyśleć jaki kolejny pomysł szykuje nam nasz kochany rząd. 

Wiktoria Siupik