Publicystyka

Wojskowy z jedną nogą na „dachu świata” – czyli film „Skyscraper”.

Wojenny weteran z protezą lewej nogi wspina się po konstrukcji fikcyjnego, najwyższego budynku na świecie, aby uratować swoją rodzinę, która z powodu pożaru została w nim uwięziona.

Oto krótkie, nieposiadające żadnych „spojlerów” (wszystko, co napisałam, zostało przedstawione w zwiastunie) streszczenie filmu akcji pt. „Skyscaper” w reżyserii Rawsona Marshalla Thrubera z 13 lipca 2018 roku.

„Drapacza chmur” obejrzałam w kinie już kilka dni po jego premierze i pomimo tego, że seans zaczynał się dopiero około 22:30, to podczas trwania filmu nie było nawet mowy o klasycznym przyśnięciu. Dzieło amerykańskiego reżysera przez większość czasu trzyma w napięciu, do czego na pewno przyczyniło się duże natężenie scen walki (szczególnie pod koniec seansu).

Wielkim atutem całej produkcji jest odtwórca głównej roli, czyli Dwayne Johnson — amerykański aktor, wrestler, futbolista. Popularny „The Rock” z uwagi na swój wygląd i groźny wraz twarzy bardzo dobrze sprawdza się w filmach akcji. Tym razem też oczywiście nie było inaczej. Bohater, w którego wciela się Dwayne – Will Ford to mężczyzna z krwi i kości, który nie boi się podjąć nawet największego ryzyka, aby tylko jego rodzina była bezpieczna.

„Skyscraper” według mnie posiada jednak jeden, dość duży minus, który spowodował, że nie do końca rozumiałam cały film. Jest nim pewien, mający (przynajmniej według reżysera) bardzo dużą wartość pen drive, którego roli i zadania zwyczajnie nie byłam w stanie pojąć. Podczas seansu miałam wrażenie, że ów przedmiot został wpleciony w fabułę z powodu braku lepszego, bardziej kreatywnego pomysłu. Nie będę jednak już nic więcej o tym pisać, aby nadmiernymi informacjami nie zepsuć czasem komuś seansu.

Podsumowując, film pomimo kilku potknięć i wpadek jest naprawdę wart obejrzenia. Polecam go więc wszystkim tym, który jeszcze tego nie zrobili 😉

Julia Cackowska