#ZOSTAŃWDOMU,  Lifestyle

Recenzja kanału „my MAJEWSCY”

„my MAJEWSCY” to kanał na platformie YouTube prowadzony przez małżeństwo, Maritę Surmę-Majewską znaną pod pseudonimem Deynn oraz Daniela Majewskiego.

Deynn to polska blogerka i influencerka. Na Instagramie ma ponad 1,5mln fanów. Interesuje się głównie sportem i wizażem, co widoczne jest na jej mediach społecznościowych. Współpracuje z firmą Skin79, z którą stworzyła własną markę kosmetyków „Deynn Beauty”. Marita jest twarzą Gym Glamour, znanej marki sportowej, dzięki której wypuściła swoją kolekcję sportowych ubrań.
Daniel jest trenerem personalnym, oferuje plany treningowe i dietetyczne na stronie House of Pump oraz menadżerem Marity. Oboje współpracują z markami SFD i Allnutrition – są to sklepy z odżywkami i produktami niskokalorycznymi.
Daniel i Deynn są autorami książki „Trening życia”, która jest obowiązkową lekturą dla tych, którzy poszukują zdrowej ścieżki w swoim życiu. Małżeństwo założyło fundację UNICORN, która dzięki sprawczej mocy internetu wspiera najbardziej potrzebujących. Fundacja prowadziła zbiórki m.in. na WOŚP, płonące lasy w Australii, dom samotnej matki, a teraz prężnie działa, by pomóc służbom medycznym w walce z koronawirusem.

Kanał na YouTube powstał w 2016 roku, ich konto subskrybuje ponad pół miliona osób. Tematyka, która tam występuje jest różnorodna. Na kanale największą popularnością cieszą się vlogi, szczególnie te z podróży. Znaczną przewagę ma jednak kontent rozrywkowy. Natknąć też możemy się na zakładkę zatytułowaną „Deynns Kitchen”, gdzie znajdziemy filmiki z fit przepisami Marity. Na platformie umieszczane są także materiały, dzięki którym możemy więcej dowiedzieć się o początkach ich związku, czym zajmowali się będąc mniej rozpoznawalnymi oraz z jakimi problemami musieli się zmierzyć w mediach społecznościowych.

Kanał „my MAJEWSCY” towarzyszy mi bez przerwy od trzech lat. Na początku miałam sceptyczne nastawienie, po zaistniałych aferach, które mocno ich dotknęły w Internecie. Na szczęście później okazały się one nieprawdą. Mogę jednak zauważyć, że problem, z którym się zmierzyli cztery lata temu stał się dla nich sporą lekcją. Widzę ogromną różnicę pomiędzy tym, jak zachowywali się kiedyś, a jak teraz. Cenię ich za szczerość, naturalność, otwartość, przyznanie się do błędu i ogromną poprawę. Materiały są montowane starannie, przyjemnie się je ogląda.

Tematyka, którą porusza małżeństwo jest na tyle różnorodna, że myślę, iż każdy znajdzie coś dla siebie. W mojej opinii warto poświęcić chwilę czasu, aby przeglądnąć konto Marity i Daniela, szczególnie teraz – kiedy każdy z nas posiada go w nadmiarze.



Klaudia Zubrzycka