125-lecie szkoły

W ciągu trzech dni; 9-go, 10-go i 11-go października, w budynku naszego liceum gościliśmy ponad 2000 absolwentów "Kopernika". Powód był jeden – jubileuszowe obchody 125-lecia naszej szkoły. Były łzy, wspomnienia, spotkania po latach… I szampańska zabawa!

Przedsmak sobotnich uroczystości poczuliśmy gdy w piątek, 9-tego października w szkole odsłonięto pamiątkową tablicę. Pani profesor Ewa Wiśniewska i Joanna Szczepanek zaprezentowały też długo oczekiwaną wystawę kronik, zdjęć i dokumentów, związanych z historią "Kopernika".

Następnego dnia, przybyli licznie absolwenci i wszyscy zaproszeni goście zgromadzili się w jarosławskiej Kolegiacie na mszy inauguracyjnej. Przewodniczył jej ks. bp Jerzy Mazur, zaś homilię, skierowaną do zgromadzonych wiernych wygłosił ks. biskup Edward Białogłowski (notabene, byli uczniowie I LO). Podczas uroczystości został poświęcony nowy sztandar szkoły. Bezpośrednio po nabożeństwie, uczestnicy uroczystości przemaszerowali do Hali Sportowej MOSiR-u. Tam odbyło się powitanie przez Pana Dyrektora Zbigniewa Tabora przybyłych gości oraz część artystyczna.

Ale zanim uczniowie rozpoczęli swój program – czym byłaby tak poważna uroczystość bez świetnych przemówień? Kiedy na mównicę wyszedł emerytowany dyrektor Józef Hawryło, na sali zapadła głucha cisza, niechybna oznaka szacunku, jaką wciąż budził przemawiający wśród swoich podopiecznych. Dyrektor Hawryło wygłosił mowę w imieniu byłych pedagogów naszego liceum. W ślad za nim, jako przedstawiciel absolwentów wystąpił ceniony krakowski kardiolog, prof. Piotr Podolec. Nie zabrakło również parlamentarzystów – przemówienia wygłosili: dr Andrzej Ćwierz (nasz wieloletni nauczyciel), Tomasz Kulesza, Mieczysław Kasprzak oraz Mieczysław Golba. Obecni byli także przedstawiciele władz wojewódzkich m.in. Marszałek Województwa Podkarpackiego Kazimierz Ziobro oraz Podkarpacki Kurator Oświaty Jacek Wojtas, przedstawiciele jarosławskiego starostwa: starosta Tadeusz Chrzan, wicestarosta Jacek Stańda oraz przewodniczący Rady Powiatu Stanisław Kłopot. Na uroczystości pojawił się również burmistrz Jarosławia, pan Andrzej Wyczawski, przewodniczący Rady Miasta pan Janusz Szkodny. Ciężko jednak wymienić wszystkich – zasłużeni absolwenci Kopernika to grono ludzi znanych i cenionych w przeróżnych środowiskach, zarówno krajowych jak i zagranicznych.

Po przemówieniach rozpoczęła się pieczołowicie przygotowywana przez wiele tygodni część artystyczna. Profesor Danuta Matusz, wraz z uczniami i świeżo upieczonymi absolwentami zaprezentowała poruszający program. Ta część uroczystości była ogromnym zastrzykiem refleksji i wspomnień. Nie było na sali osoby, która nie wzruszyłaby się kiedy Piotr Wawrzkiewicz śpiewał "Naszą klasę" Jacka Kaczmarskiego. Oprócz niego świetnie zaprezentowali się inni wokaliści: Karol Argasiński, Karolina Gałka, Andrzej Kuca i Jakub Kryczyński. Znakomicie przyjęto również występ chóru pod wodzą Tomasza Dębickiego.

"Nikt nas tego nie uczył, a umiemy" – to zdanie harmonijnie komponowało się z tekstem "Legionów" czy "Wojenki" na widowni. Zarówno utwory, jak i widok śpiewających je absolwentów, dla których były to hymny wolności, były niezwykle wzruszające. Częścią programu było też krótka scenka, przedstawiająca wizytację cesarza Franciszka Józefa podczas lekcji łaciny w Cesarsko-Królewskim Wyższym Gimnazjum. Tak nasza szkoła nazywała się w ubiegłym stuleciu. Starsi absolwenci z łezką w oku wspominali łacińską deklinację i teksty Juliusza Cezara. Gallia est omnis divisa in partes tres…

Piękną oprawą dla całego przedstawienia były krótkie filmy i zdjęcia historyczne, wyświetlane na telebimie. Materiały niezwykle żywo oddawały klimat dawnych czasów. Jak powiedział dyr. Zbigniew Tabor podczas powitania: "Szkoła to nie samotna wyspa czy enklawa, która nie podlega historycznym procesom". Warto o tym pamiętać.

Jednak prawdziwie uczniowska atmosfera zapanowała dopiero w szkole, gdzie absolwenci mieli okazję spotkać się swoimi rocznikami w klasach. Budynek był dosłownie nabity ludźmi, cieszącymi się z możliwości spotkania po latach. Szczególną radość życia i jednocześnie dystans do niego przejawiali najstarsi absolwenci, czy też jak żartował jeden z nich w rozmowie ze mną: "dinozaury i staruchy".

Wieczorem Halę Sportową ponownie opanował "Kopernik", gdyż o godzinie 20:00 rozpoczął się Bal Absolwentów, w którym uczestniczyło aż 940 osób. Atmosferę refleksji i wzruszeń, zastąpiła wspólna zabawa. Na parkiecie bawiło się kilkanaście pokoleń uczniów i nauczycieli. Jak stwierdził jeden z obecnych profesorów – żadna studniówka nie mogła równać się klimatem z tą imprezą.

Niedziela była dniem pamięci o tych, którzy odeszli, ale zostawili swój ślad w historii szkoły. Uroczystości, które odbyły się na Starym Cmentarzu jeszcze bardziej natchnęły do refleksji i wspomnień.

To truizm, ale wszystko było dopięte na ostatni guzik. Przygotowania do uroczystości trwały przeszło 2 lata- warto było, bo sukces zaskoczył nawet najbardziej śmiałych w przewidywaniach organizatorów. Udało się zgromadzić ludzi z całego świata, z różnych pokoleń w jednym miejscu, w jednym czasie. Udało się też spowodować, że cofnęli się do pięknego miejsca – "Kopernika" swojej młodości. Wszystkich absolwentów łączyło zaś jedno – poczucie słusznej dumy, że są związani z I Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Jarosławiu.

Magda Taranowicz/Maciej Grenda

link